czwartek, 31 marca 2011

Nieugięci śląscy autonomiści

Ślązacy mają własny język, długą wspólną historię i mieszkają w jednym z najzamożniejszych regionów Polski. Coraz bardziej stanowczo domagają się dla siebie autonomii.


W Katowicach podczas ostatniego kongresu Ruchu na rzecz Autonomii Śląska dawał się odczuć jakby przedsmak zwycięstwa. W gmachu, który przed wojną był siedzibą autonomicznego parlamentu tego regionu, obradowało 130 delegatów, a część z nich przywdziała tradycyjne stroje śląskie.

„Chcemy autonomii nie dlatego, żebyśmy mieli trudności we współżyciu z resztą Polski, ale z racji, naszego przekonania, że w ten sposób lepiej bronilibyśmy naszych praw i zarządzali funduszami publicznymi. Autonomia nie oznacza dla nas cofania się w przeszłość. Przeciwnie: jest przyszłością i metoda rozwiązywania kryzysu politycznego, jaki przeżywają współczesne europejskie państwa narodowe”, twierdzi trzydziestodwuletni działacz autonomista Piotr Długosz.

Cios dla polskich szkół

Ponad połowa polskich szkół może zostać zamknięta. Kontrowersyjną ustawę podpisała litewska prezydent Dalia Grybauskaite.


Mimo nacisków polskich władz i 60 tysięcy podpisów zebranych przez Polaków, których oficjalnie jest na Litwie około 200 tysięcy, Dalia Grybauskaite podpisała ustawę o oświacie.

Ustawa ma wejść w życie w lipcu. Od września uczniowie polskich szkół będą się uczyli kilku przedmiotów w języku litewskim. Dotychczas – nawet w czasach ZSRR – wszystkie lekcje odbywały się w języku polskim.

– Wolała kokietować nacjonalistyczną opinię publiczną, niż rozpocząć proces uzdrawiania stosunków z Polską. Tej szansy prezydent nie wykorzystała – mówi Konrad Szymański, eurodeputowany PiS.

Polacy na Litwie twierdzą, że władze prowadzą lituanizację. Kiedy ustawa wejdzie w życie, z edukacyjnej mapy Litwy może zniknąć nawet 60 ze 116 polskich szkół. Ustawa mówi bowiem wyraźnie: jeśli w jednej miejscowości znajdują się dwie szkoły (w tym jedna dwujęzyczna) i żadna z nich nie przyciągnie wymaganej liczby uczniów, to zamknięta zostanie szkoła mniejszości.

"PO nie mówi o narodzie", "Tusk ostentacyjnie akcentuje kaszubskość". Fragmenty "Raportu"

"System Tuska", &"Moralna szara strefa III RP" - to tytuły zagadnień omawianych przez Jarosława Kaczyńskiego w "Raporcie o stanie RP". Portal wPolityce.pl publikuje jego fragmenty. Prezes zarzuca politykom PO akceptację dla "postaw antypolskich". Krytykuje też Platformę za to, że nie podnosi kwestii "narodu", a podkreśla znaczenie regionalizmów. Przykład? "Ostentacyjne akcentowanie przez Donalda Tuska swojej kaszubskości".


Na portalu wPolityce.pl opublikowano fragmenty podrozdziałów raportu. Jak zaznacza portal, "Dokument został przyjęty uchwałą Rady Politycznej Prawa i Sprawiedliwości w styczniu 2011".

Pierwszy rozdział: "System Tuska. Dlaczego III Rzeczpospolita wymaga wielkiej naprawy". Prezes twierdzi, że polityka Tuska jest skierowana "przeciw" jego rządom i opiera się o niespełniane obietnice. Pisze: ''Niejasność co do deklaracji programowych o pozytywnym charakterze jest, choć w bardzo specyficzny sposób, nadrabiana obfitością deklaracji i działań negatywnych, skierowanych przeciwko koncepcji i praktyce rządzenia poprzedniego gabinetu (Jarosława Kaczyńskiego) (...) Podstawą analizy i oceny nie może być expose premiera, bo miało ono charakter czysto propagandowy. (...) Wielokroć składano obietnice, których autorzy albo musieli wiedzieć, że są one nierealne, albo po prostu marne z punktu widzenia życia społecznego i gospodarczego.''

środa, 30 marca 2011

Światowy Kongres Żydów nawołuje do bojkotu Polski

- Społeczność żydowska powinna powstrzymać się od wpompowywania w polską turystykę i inne dziedziny gospodarki pieniędzy - pisze w specjalnym oświadczeniu prawnik Menachem Z. Rosensaft. Amerykański prawnik krytykuje ministra Sikorskiego za jego wypowiedzi. To kolejny odprysk wymiany opinii o wstrzymaniu prac nad ustawą dot. rekompensat dla Żydów za stracony majątek.


Rosensaft - nowojorski prawnik, założyciel i przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Dzieci Ofiar Holokaustu, którego rodzice przeżyli Auschwitz i Bergen-Belsen, na oficjalnej stronie internetowej Światowego Kongresu Żydów krytykuje Polskę za wstrzymanie prac nad ustawami zapewniającymi restytucję albo rekompensaty za skonfiskowane majątki należące do Żydów, które podczas wojny zostały zawłaszczone przez nazistów, a po niej znacjonalizowane.

Tykająca bomba imigracyjna

Sytuacja w Lampedusie ulega pogorszeniu. Nowy rekord – 2000 imigrantów na dobę – osiągnięty został w niedzielę. Tym samym liczba wymagających zakwaterowania w zatłoczonych ośrodkach wzrosła do 7000 (Lampedusa liczy 5500 mieszkańców), pisze Corriere della Sera.


Minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni ostrymi słowy skarcił te regiony Włoch, które uciekają od współuczestniczenia w przyjmowania azylantów, jak też rząd Tunezji, pod adresem którego kieruje oskarżenia o łamanie umów ograniczających napływ uciekinierów.

środa, 23 marca 2011

Sprawa Domu Polskiego we Lwowie wkrótce zostanie rozwiązana

Szef parlamentu ukraińskiego Wołodymyr Łytwyn zapewnił dzisiaj w Kijowie, że sprawa Domu Polskiego we Lwowie zostanie wkrótce rozwiązana po myśli polskiej mniejszości. Wczoraj ukraińska społeczność w Przemyślu odzyskała Ukraiński Dom Narodowy.

Łytwyn, występując na konferencji prasowej po obradach Zgromadzenia Parlamentarnego Sejmu i Senatu RP, Sejmu Litwy oraz Rady Najwyższej Ukrainy podkreślił, że władze ukraińskie mają w tej sprawie "określone stanowisko".

- Korzystając z okazji jeszcze raz chcę podziękować, że problem Domu Ukraińskiego w Przemyślu został rozwiązany. Teraz musimy wykonać dużą pracę, aby ten dom zaczął działać. Jeśli chodzi o Lwów i dom Polonii, ta kwestia będzie również wkrótce rozwiązana po myśli polskiej mniejszości. Chcę zapewnić, że jest to już problem państwowy. Ukraińska władza i ukraińskie państwo mają w tym zakresie określone stanowisko - podkreślił Łytwyn.

W Karlskronie otwarto polski konsulat honorowy

Na terminalu w Karlskronie, gdzie przypływają promy z Polski, otwarto dzisiaj polski konsulat honorowy. Misję pomocy Polakom i ożywienia kontaktów szwedzko-polskich powierzono dyrektorowi linii promowej Stena Line Karlskrona-Gdynia Niclasowi Martenssonowi.

Nowy konsul honorowy powiedział, że jego biuro na terminalu zawsze będzie otwarte dla Polaków i Szwedów, którzy będą szukać pomocy lub kontaktów w obu krajach.

- Mam nadzieję, że uda mi się również przełamać negatywne stereotypy wśród Szwedów na temat Polski - powiedział Martensson - Z mojego doświadczenia wynika, że nie ma większych problemów z Polakami, a jeśli coś się dzieje, to są to sprawy, które w równym stopniu dotyczą Szwedów - dodał.

- Polacy w Szwecji zachowują się coraz lepiej - potwierdza konsul generalny RP w Malmoe Jarosław Łasiński - Dlatego nowy konsul honorowy będzie przede wszystkim rozwijał relacje szwedzko-polskie. Oczywiście będzie również pierwszym kontaktem dla rodaków potrzebujących pomocy - dodał konsul.