Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 lutego 2012

Romowie skarżą Rutkowskiego, Rutkowski skarży Romów

"Stare powiedzenie >Kowal zawinił, Cygana powiesili< tym razem nie będzie tolerowane wobec poczynań Krzysztofa Rutkowskiego" - napisała w oświadczeniu federacja kilkunastu stowarzyszeń romskich Federacja Romska - FROM. I podjęła decyzję o zawiadomieniu prokuratury.


Chodzi o publiczne wypowiedzi Rutkowskiego komentujące akcję czterech jego ludzi, którzy wyprawili się do Berlina po mieszkającą tam Polkę narodowości romskiej Monikę G. Tydzień temu próbowali uprowadzić 21-letnią kobietę z ulicy, ale wyrwała się i uciekła do mieszkania.

Jej mąż zawiadomił policję, która zatrzymała i wylegitymowała ludzi Rutkowskiego. Policja berlińska prowadzi dochodzenie w sprawie usiłowania bezprawnego pozbawienia wolności. Kobieta ma podwójne - polskie i niemieckie - obywatelstwo.

Detektyw bez licencji Krzysztof Rutkowski w "Kropce nad i" twierdził, że zajmowali się rozpracowywaniem gangu złodziei samochodów, z pochodzenia Romów, z grupy "Tarzana". I że Monika G. związała się z synem członka gangu.

Emigracja zarobkowa: Polacy wracają do kraju?

Temat migracji powrotnych stał się popularny w 2008 roku, kiedy USA borykały się z pierwszymi oznakami kryzysu gospodarczego. Pogarszająca się sytuacja w krajach Europy Zachodniej napędzała atmosferę strachu w Polsce. Właśnie wtedy polskie media wykreowały mit wielkich powrotów.


W rzeczywistości jednak wielkiej fali migracji powrotnych nie było. Jak wynika z analiz Głównego Urzędu Statystycznego, na powrót zdecydowały się głównie osoby, które za granicą nie miały stabilnej sytuacji zawodowej. Ci, którzy nie musieli obawiać się utraty pracy, nie myśleli o powrocie do Polski.

Choć masowych powrotów nie było, na mapie polskiej migracji mieliśmy do czynienia z pewnymi przetasowaniami. Klasycznym przykładem może być ogarnięta kryzysem Hiszpania. W latach 2007-2010 kraj ten odnotował 38-procentowy spadek migrantów z Polski. Podobną zmianę odnotowała Irlandia (-38%). Polaków ubyło także na Cyprze (-25%), w Finlandii (-25%), Grecji (-20%) czy Wielkiej Brytanii (-19%). 

czwartek, 9 lutego 2012

Antysemicki plakat w warszawskim metrze

Na jednej z tablic reklamowych w warszawskim metrze pojawił się plakat negujący zbrodnie w Jedwabnem. - Ktoś samowolnie, bez naszej zgody po raz kolejny nakleił plakat o antysemickiej treści. Plakat zostanie zaklejony - zapewnia rzeczniczka firmy AMS, do której należy przestrzeń reklamowa.


- Wracając metrem na Kabaty zobaczyłam w wagonie na jednej z tablic reklamowych umieszczonych nad siedzeniami tekst, który zaczynał się od słów "czy wstydzisz się za Jedwabne?" - napisała na Alert24 czytelniczka z Ursynowa. 

Będą obrażać Polaków? Ostra reakcja MSZ

Holenderska Partia Wolności (PVV) stworzyła portal internetowy, za pośrednictwem którego można składać skargi i zażalenia na zachowanie imigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym z Polski. Tę inicjatywę mocno skrytykowała polska ambasada w Hadze uznając ją jako niezwykle "szkodliwy i nieuzasadniony portal imigracyjny stworzony przez antyimigracyjne ugrupowanie".


"Masz problemy z obywatelami Europy Środkowo-Wschodniej? Straciłeś pracę na rzecz Polaka, Bułgara, Rumuna lub kogoś z Centralnej lub Wschodniej Europy? Z chęcią o tym posłuchamy. Partia Wolności stworzyła ten portal, żeby zgłosić te problemy. Wszystkie skargi będziemy sprawdzać i przesyłać do Ministerstwa Spraw Społecznych i Zatrudnienia" - napisano na stronie.

Autorzy portalu na stronie przypominają, że odkąd w maju 2007 roku Holandia otworzyła swój rynek pracy dla nowych państw członkowskich UE, w tym Polski, do kraju przybyło ok. 200 000-350 000 imigrantów zarobkowych.

Portal ma służyć zbadaniu negatywnych zjawisk, jakie nasiliły się wraz z imigracją, takich jak przestępczość, alkoholizm, narkomania czy porzucanie śmieci - przekonywał deputowany PVV Ino van den Besselaar.

- Pomysł PVV jest "szkodliwy i obraźliwy" i nie służy spokojnej debacie - ocenił rzecznik prasowy polskiej placówki dyplomatycznej Janusz Wołosz.

Łąccy górale będą mieć swój słownik

Ośrodek Kultury w Łącku przygotowuje wydanie "Słownika gwary Łącka i okolic" - podaje "Dziennik Polski".


Jak tłumaczy autorka słownika Monika Kurzeja, filolog polski i etnomuzykolog opracowanie tworzyła podsłuchując rozmowy mieszkańców Łącka i okolic. - Mam nadzieję, że moja praca pozwoli chociaż w niewielkim stopniu ocalić mowę przodków od zapomnienia i pokaże młodemu pokoleniu, że znać gwarę, to tak, jakby znać drugi język - mówi w Dzienniku Polskim autorka słownika.

Racje nacji

Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej, po latach odmów i sporów, zarejestrowano na podstawie... ustawy o spisie powszechnym. Ale czy tym samym powstała narodowość śląska?


Sąd Rejonowy w Opolu, jako pierwszy w Polsce, nie widział przeszkód, aby zarejestrować – w grudniu 2011 r. – Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej (SONŚ). Zaskoczenie było spore, bo od 15 lat wszystkie instancje, włącznie z Sądem Najwyższym, oraz Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucały wnioski o zalegalizowanie organizacji, która miała w nazwie narodowość śląską. Argument był jeden: taka nie istnieje, a inicjatorzy jej powołania dążą do uzyskania preferencji wyborczych.

Teraz jest stowarzyszenie – byt prawny, ale czy tym samym powstała narodowość śląska? – Istnienie grupy etnicznej narodowości śląskiej wymaga wpisania do ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym – mówi Piotr Długosz, który wraz z Wojciechem Glenskiem i Justyną Nikodem podpisał się pod wnioskiem o rejestrację. Z taką inicjatywą może wystąpić 15 posłów albo obywatele po zebraniu 100 tys. podpisów.

czwartek, 26 stycznia 2012

Suski o Godsonie: "Wasz murzynek głosuje razem z wami"

Znów głośno o Marku Suskim z PiS. Podczas posiedzenia sejmowej komisji innowacyjności włączony dziennikarski mikrofon TVN24 zarejestrował jego kontrowersyjną wypowiedź pod adresem czarnoskórego posła PO, Johna Godsona.

Oto fragment zarejestrowanego dialogu:

Suski: - No, i wasz murzynek głosuje razem z wami, mimo że miał...

(kobiecy głos): - Nie chce iść do Ciebie...

Suski: - No, nie chce iść.

(kobiecy głos): - Podobno z innowacji ma wylecieć.

Suski: - No nie chce, no. Czyli mimo wypowiedzi...

Rozmowa ta miała miejsce podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Pod nieobecność jednego z posłów PO, komisja przegłosowała dezyderat wzywający premiera do odłożenia podpisania przez Polskę umowy ACTA. Później połączone komisje sejmowe odrzuciły jednak ten dezyderat.

Polski zjazd Orawian także dla Słowaków

Po tekstach "Gazety" i konsultacjach z Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego gmina Jabłonka zmienia formułę I Światowego Zjazdu Orawian. Teraz zaproszenia dostaną również Słowacy, a w organizację imprezy włączy się mieszkająca w Polsce mniejszość słowacka.


O nowym pomyśle na lipcowy zjazd wójt Jabłonki Antoni Karlak ma w najbliższy piątek rozmawiać z samorządowymi władzami Małopolski. - Zdecydowaliśmy, że marszałek Małopolski obejmie patronat nad Zjazdem Orawian, ale pod warunkiem że władze gminy zmienią nieco formułę imprezy, tak by włączyły się w nią także samorządy z drugiej strony orawskiej granicy - oświadcza Zdobysław Milewski, zastępca dyrektora kancelarii zarządu województwa małopolskiego.

Kaszubska mniejszość wśród Kaszubów

Uznania Kaszubów za mniejszość etniczną domaga się powołane niedawno stowarzyszenie Kaszëbskč Jednota. Ale starzy Kaszubi wzruszają ramionami: a na diabła nam to?


Stowarzyszenie Kaszëbske Jednota postuluje, aby "zrównać w prawie Kaszubów i Ślązaków z innymi mniejszościami narodowymi i etnicznymi w Polsce".

Kaszubi wiele lat temu wystąpili do Sejmu o status mniejszości, a zostali uznani tylko za "grupę posługującą się językiem regionalnym". "Co daje im prawo do ochrony języka, lecz nie do ochrony tożsamości kulturowej" - czytamy w stanowisku Jednoty prezentowanym podczas serii spotkań na Kaszubach. Za stowarzyszeniem złożonym z grupy młodych gniewnych działaczy stoi m.in. Artur Jabłoński, były szef Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Na spotkaniu Jednoty ogłosił: - Głównym zagrożeniem dla Kaszubów stał się proces niewymuszonego wynaradawiania się członków tej wspólnoty w demokratycznym państwie, którego władzę w pełni akceptują i przyjmują.

W Polsce za mniejszości etniczne uznaje się: Karaimów, Łemków, Romów i Tatarów. A czy Kaszubi są taką mniejszością?

Litwa: pobili do nieprzytomności młodego Polaka. Bo mówił polsku?

- W Wilnie grupa nieznanych sprawców skopała do nieprzytomności Daniela Cz., 16-latka z polskiego Gimnazjum im. Jana Pawła II. Przypuszcza się, że Daniel został napadnięty, bo rozmawiał z kolegami po polsku - napisał na Alert24 nasz czytelnik Krzysztof. O sprawie pobicia Polaka napisał wczoraj "Kurier Wileński", a Europejska Fundacja Praw Człowieka wyznaczyła nagrodę za informacje, które pozwolą ustalić winnych skatowania nastolatka.


Jak podał "Kurier Wileński" do pobicia doszło niedaleko Domu Kultury Polskiej około godziny 22.30 w zeszły piątek. Daniel wraz z kolegami wyszedł z dyskoteki, gdy zaatakowała ich grupa podpitych mężczyzn.

czwartek, 19 stycznia 2012

Abolicja dla cudzoziemców. 340 zł, proste procedury i rekordowa ilość wniosków

Podczas poprzedniej abolicji urzędnicy w Warszawie w dwa miesiące przyjęli 700 wniosków. Tyle samo wpłynęło teraz w tydzień. W sumie z podziemia może wyjść kilkanaście tysięcy ludzi.


- Zainteresowanie jest ogromne, większe niż przypuszczaliśmy - mówi TOK FM Jacqueline Sanchez-Pyrcz z wydziału Spraw Cudzoziemców w Urzędzie Wojewódzkim w Warszawie. Abolicja zaczęła się 1 stycznia . - Kolejki ustawiają się od rana, ale mamy aż 9 okienek, więc nie ma bałaganu. Jej zdaniem te kolejki to wynik kampanii informacyjnej, liberalnych zasad i świetnie działającej poczty pantoflowej. A gra jest warta świeczki, bo cudzoziemcy, którzy uzyskają abolicję, przez dwa lata będą przebywać w Polsce legalnie - legalnie też będą mogli pracować i podróżować.

niedziela, 8 stycznia 2012

One-in-two Lithuanians don’t want a Pole living next door

A new survey finds that half of Lithuanians would not like to have a Polish neighbor, in a new indicator that relations between the two geographical neighbours have soured.

According to the opinion poll by GfK Custom Research Baltic, 51 percent of Lithuanians expressed distaste at the idea of having a Polish neighbour, with 27 percent saying “not under any circumstances,” and a further 24 percent declaring that they “would rather not.”

When an identical survey was conducted in 2008, only 9.5 percent declared themselves against the notion of living next door to a Pole.

According to the survey, the most unwanted neighbour in Lithuania is a Roma gypsy, with 87 percent declaring themselves against.

Some 45 percent said they did not want a Jewish neighbour, and 20 percent were against the idea of having a Russian next door.

Estonians were relatively uncontroversial at 14 percent, while Latvians garnered only 11 percent against them.

Polacy rozkwitają na emigracji

„Milion nie wróci”, ostrzega na pierwszej stronie Tygodnik Powszechny, nawiązując do najnowszych danych GUS, z których wynika, że 1,1mln Polaków wybrało życie na obczyźnie. Co więcej, ponad połowa emigrantów mieszka za granicą dłużej niż rok i wcale nie zamierza wracać do kraju. „Między bajki możemy włożyć prognozy o tymczasowym charakterze polskiej fali poakcesyjnej migracji. Ostatni spis ludności potwierdził, że mamy do czynienia z największym ubytkiem populacji po wojnie”, alarmuje demograf Krystyna Iglicka z Centrum Stosunków Międzynarodowych.


Tatarzy otrzymali pieniądze na naukę języka etnicznego

Związek Tatarów Polskich będzie uczył Tatarów ich etnicznego języka. Właśnie otrzymał państwową i samorządową dotację, w sumie 25,5 tys. zł, m.in. na przetłumaczenie podręcznika do nauki oraz pierwsze lekcje tatarskiego. Zajęcia mają ruszyć w czerwcu.


Dofinansowanie projektu edukacyjnego w wysokości 18 tys. zł pochodzi z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, natomiast dotacja 7,5 tys. zł - z konkursu na działalność kulturalną, zorganizowanego przez Urząd Marszałkowski w Białymstoku.

- Dzięki tym pieniądzom będzie można ruszyć z nauką języka tatarskiego. Według niego, pierwsze lekcje mogłyby odbyć się w czerwcu- powiedział Jan Adamowicz, prezes Związku Tatarów Polskich.

piątek, 26 sierpnia 2011

Prezydent podpisał ustawy o abolicji dla cudzoziemców

Polska jako kraj rozwijający się jest coraz atrakcyjniejsza dla cudzoziemców, konieczna jest więc świadoma polityka imigracyjnej - mówił dziś prezydent Bronisław Komorowski po podpisaniu ustaw wprowadzających m.in. abolicję dla cudzoziemców przebywających w Polsce.




Regulacje zostały przyjęte przez Sejm 28 lipca. Ich zapisy wejdą w życie na początku 2012 roku. Zgodnie z nimi abolicją objęci są cudzoziemcy przebywający w Polsce nieprzerwanie od 20 grudnia 2007 roku. Tym razem (to już trzecia abolicja) przepisy są bardziej liberalne niż te z lat ubiegłych. Wówczas trzeba było wykazać, że przebywa się w Polsce 10 lat, przedłożyć tytuł do zajmowanego lokalu i mieć pozwolenie na pracę.

wtorek, 23 sierpnia 2011

Eskalacja nienawiści. Zniszczono dwujęzyczne tablice w Puńsku

28 tablic z litewskimi nazwami miejscowości w gminie Puńsk zostało w poniedziałek zamalowanych białą i czerwoną farbą. W Krynkach w pobliżu synagogi pojawił się skinhedzkie hasła. W dalszym ciągu poszukiwani są sprawcy podpalenia domu modlitwy muzułmanów w Białymstoku oraz autorzy antysemickich haseł w Orli.




Dwujęzyczne tablice z nazwami miejscowości w gminie Puńsk, gdzie mieszka 80 procent Litwinów, ktoś zniszczył w nocy z niedzieli na poniedziałek. 28 sztuk. Litewskie nazwy zostały zamalowane białą i czerwoną farbą, w kształcie polskiej flagi. Wygląda na to, że ktoś używał spraya. Dodatkowo pomalowany został też pomnik upamiętniający stulecie pierwszego przedstawienia teatralnego w języku litewskim, które odbyło się w gminie. Tam pojawił się napis "Falanga"(nazwa radykalnego obozu narodowego powstałego w 1935 roku - red.) i jej symbol - ramię z mieczem, a "biało-czerwoną flagą" zamalowano główne hasło pomnika, napisane po litewsku.

środa, 10 sierpnia 2011

Emigranci z Polski wciąż wspierają rodziny - do kraju płyną miliardy euro

Blisko milion Polaków regularnie przesyła pieniądze swoim rodzinom w Polsce - pisze "Gazeta Wyborcza" powołując się na szacunki NBP. Kwoty są dziś mniejsze niż trzy-cztery lata temu.


"Gazeta" opisuje historie kilku emigrantów - m.in. Janusza i Magdy z Monachium, Agnieszki z Rotterdamu - którzy regularnie wysyłają swoim rodzinom (rodzicom, dzieciom) pieniądze.

Według wyników badań NBP, na które powołuje się "Gazeta", takich historii są tysiące - ok. połowa z 2 mln emigrantów zarobkowych wysyła pieniądze rodzinom w kraju. Bank Centralny co roku pyta o to emigrantów w Wlk. Brytanii, Irlandii, Niemiec i Holandii.

Uroczystości Dnia Pamięci o Zagładzie Romów

- Najwyższy czas, aby obecne w świecie polityki i w społeczeństwach uprzedzenia wobec Romów i Sinti zwalczać w takim samym stopniu co antysemityzm - apelował szef Centralnej Rady Sinti i Romów w Niemczech Romani Rose podczas wtorkowej uroczystości Dnia Pamięci o Zagładzie Romów.


Uroczystość zorganizowano w 67. rocznicę likwidacji przez Niemców tzw. obozu rodzinnego dla Cyganów (Zigeunerfamilienlager) w Birkenau. W nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 r. w komorze gazowej zgładzono tam prawie 3 tys. dzieci, kobiet i mężczyzn. Wtorkowym uroczystościom patronował prezydent Bronisław Komorowski.

Zdaniem Rosego, nadszedł czas, aby "rządy i organa państwowe traktowały Sinti i Romów jako równoprawnych partnerów w dialogu politycznym i wspólnie z nimi wypracowywały konkretne i trwałe rozwiązania" - mówił. Podkreślił zarazem, że sytuacji Sinti i Romów w Europie zagraża "rasistowska polityka izolacji, która dotyczy coraz większej liczby krajów".

Romowie: Potępić antycyganizm, jak antysemityzm

Najwyższy czas, aby panoszący się w świecie polityki i w społeczeństwie antycyganizm był potępiany w takim samym stopniu co antysemityzm - powiedział szef Centralnej Rady Sinti i Romów w Niemczech Romani Rose podczas uroczystości Dnia Pamięci o Zagładzie Romów.


Uroczystość zorganizowano w 67. rocznicę likwidacji przez Niemców tzw. obozu rodzinnego dla Cyganów (Zigeunerfamilienlager) w Birkenau. W nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 r. w komorze gazowej zgładzono tam prawie 3 tys. dzieci, kobiet i mężczyzn.

Wtorkowym uroczystościom patronował prezydent Bronisław Komorowski.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Help! Poles are not coming

Despite efforts by Germany's Chamber of Commerce, Poles and young people from other border countries are not rushing to Germany to become apprentices.


The flood of workers from Poland mooted in the German press before the country opened its borders fully on 1 May has not materialised, wrotes this week's Der Spiegel.

The weekly points out that this is bad news for German entrepreneurs and the economy in general.

Companies had been hoping that Poles, Czechs and others would fill a widening skills gap, which if not solved will slow down growth in Germany.